00:00
Panie Romanowskie, a czemuś pan tego nie robił, jak pan byłeś przez wiele miesięcy na Węgrzech? To wtedy trzeba było prosić o list żelazny. Skala kompromitacji ludzi z ekipy Ziobry jest po prostu niewyobrażalna. Panie premierze, naprawdę najwyższa pora zabrać się do pracy, jak pan chce przetrwać nie tylko przy władzy, bo to pół biedy, ale jak pan chce zostać na starość w Polsce. Tak się ośmiesza urząd premiera. Czas skończyć z kretyńskimi filmikami, a wziąć się rzeczywiście do roboty. Ale Donald Tusk się niczym nie różni pod tym względem instrumentalnego traktowania wymiaru sprawiedliwości od Jarosława Kaczyńskiego.
00:41
Dzień dobry, witam Państwa w programie Dudeka Polityce. Profesor Antoni Dudek jak co piątek będzie podsumowywał cały polityczny tydzień. Dzień dobry panie profesorze.
00:51
Dzień dobry, witam wszystkich serdecznie.
00:52
Cieszymy się, że Państwo są z nami, cieszymy się, że tak licznie oglądacie nasze programy. Ponad 200 tysięcy wyświetlenia ostatniego programu. Dziękujemy bardzo, liczymy na więcej. Kciuki w górę, łapki w górę, komentarze i subskrypcje, jak zawsze mile widziane. Zapraszam do tego, drodzy Państwo. A jeżeli chodzi o te komentarze, to cieszę się, że Państwo tak też licznie komentujecie te odcinki, dlatego że w tych komentarzach jest też miejsce na Państwa pytania do profesora Antoniego Dudka. Zawsze takim jednym pytaniem otwieramy program i dzisiaj pytanie od pana Marcina, jak rozumiem.
01:25
Pytanie brzmi. Dzień dobry. Mam pytanie do pana profesora. Niedawno przeczytałem, że w Polsce liczba ministrów, wiceministrów oraz pełnomocników w ministerstwach to około 120 osób. W tym samym zestawieniu przykuło moją uwagę dwie rzeczy. Liczba ta jest największą w Unii Europejskiej. Drugą było to, że większe od nas obszarowo oraz gospodarczo. Niemcy mają tę liczbę około połowę mniejszą. Moje pytanie jest następujące. Czy jest jakiekolwiek uzasadnienie dla tak dużego rozrostu administracji rządowej, a jeżeli nie, to czy jest jakakolwiek szansa na redukcję tak dużej administracji?
01:59
Ja się domyślam, jaka może być odpowiedź na to pytanie, ale zostawiam głos ekspertowi.
02:03
Ja myślę, że to jest ważne pytanie, natomiast też nie przesadzałbym z tym problemem rozmiarów rządu. Dlatego, że rzeczywiście on jest bardzo duży, zwłaszcza jeśli chodzi o wiceministrów. Natomiast na przykład Niemcy są państwem federalnym. W związku z tym tam ogromna część kompetencji rządowych w Polsce należących do rządu centralnego w Niemczech przynależy do rządów landowych. Tam są landy i tam są lokalne rządy. Natomiast rzeczywiście nawet na tle krajów unitarnych, do których należy Polska, my ten rząd mamy rzeczywiście nadmiernie rozbudowany.
02:36
Ale ja widzę główny problem nie w liczebności, tylko w tym, że niemal połowa, bo to chodzi głównie o wiceministrów, dlatego że tych konstytucyjnych ministrów jest 21. Chodzi o tych wiceministrów, których tam jest niemal setka. Połowa z nich, około 50 z nich to są parlamentarzyści, czyli posłowie. I tu jest największa patologia. Tu jest największa patologia, bo ponad 10% polskiego Sejmu, uwaga, siedzi w rządzie. Czyli nie zajmuje się tym, żeby prawo stanowione w Polsce było dobrej jakości, co jest podstawowym obowiązkiem parlamentarzystów, tylko teoretycznie zajmuje się jako wiceministrojem przygotowywaniem projektów tych ustaw, ale to nie jest jakby co, co powinno być zadaniem posła.
03:20
Poseł powinien być skoncentrowany na jakości ustawodawstwa i kontroli rządu. Tymczasem jak ma kontrolować poseł rząd, jeżeli jest w tym rządzie, tak? Ma kontrolować sam siebie. To jest absurd. To jest absurd. I tu jest, moim zdaniem, główna patologia, a nie w liczebności. Oczywiście można iść śladami demagogii. Choćby Leszek Miller kiedyś, pamiętam jak stworzył rząd, to zredukował liczbę ministrów konstytucyjnych do 16. Ba, przeniósł posiedzenia Rady Ministrów do mniejszej sali. I jego ministrowie całkiem serio mówią, że będą prąd przez to oszczędzać, bo się będzie mniej światła paliło, prawda?
03:54
W czasie posiedzenia rządów w mniejszej sali. To jest działanie populistyczne pod publiczkę. My powinniśmy rozliczać rząd po pierwsze z skuteczności działania i tutaj jest z tym nie najlepiej, jak wiemy, będziemy o tym dzisiaj mówić, a po drugie z tego, żeby rzeczywiście...
04:11
odejść od tej fatalnej zasady łączenia w Polsce bycia członkiem władzy ustawodawczej i wykonawczej. To się pogłębia. Z każdym kolejnym, można powiedzieć, kadencją coraz więcej posłów zostaje członkami rządu. To jest, tu widzę główny problem. Nie w całej liczebności rządu. Bo liczebność rządu na tle całości administracji rządowej to naprawdę jest promil. To są dziesiątki tysięcy ludzi, którzy pracują w administracji rządowej. W związku z tym te 120, czy to będzie 120, czy to będzie 110, 190, czy 140, to nie jest istotne.
04:47
Istotne jest, czy oni sobie radzą z zarządzaniem państwa i moim zdaniem radzą sobie coraz gorzej.
04:52
Umówmy się, że koalicjantów też trzeba dopieścić, prawda?
04:56
Oczywiście i tutaj mamy odpowiedź, odpowiedziałeś skąd się bierze, bo przychodzą kolejni koalicjanci, a my chcemy jeszcze tu w tym ministerstwie mieć wiceministra i w tamtym. I tutaj to jest kwestia samoograniczenia i wytłumaczenia, że koalicja nie polega na mnożeniu stanowisk. To wszystko zależy oczywiście od liderów koalicji. Tutaj mieliśmy do czynienia, moim zdaniem, ewidentnie wizerunkowym błędem. To, że dopuszczono do takiej ilości tych wiceministrów, to jest wizerunkowy błąd oczywiście liderów koalicji, nie samego premiera, bo on się tutaj musi też zgodzić z żądaniami koalicjantów, tylko tej niepohamowanej, powiedziałbym, rządzy poszerzania właśnie liczby tych wiceministrów ponad wszelką logikę, bo rzeczywiście tych wiceministrów, jak się patrzy w strukturę, że wielu resortów jest po prostu za dużo i to widać gołym okiem.
05:44
Niemniej jednak na razie szanse na to są niewielkie i sądzę, że przy następnym rządzie też będą niewielkie, bo taka jest natura rządów koalicyjnych. Ale mówię, nie tu leży sedno problemu.
05:55
O bycie w tym następnym rządzie walczy Mateusz Marowiecki, drodzy Państwo. I tutaj zaczynamy podsumowanie tygodnia. Zaczynamy od weekendu, bo weekend właśnie. Mateusz Marowiecki, były premier, spotkał się z mieszkańcami Wrocławskiego Jagodna. Jagodna to jest ta dzielnica, jeżeli dobrze o tym Państwo pamiętacie, gdzie ludzie w październiku 23 roku ustawiali się w gigantycznych kolejkach do lokali wyborczych. Głosowali do późnych godzin. Niektórzy mówią, że Jagodno mogło przeważyć i to dość znacznie.
06:26
Nie, oczywiście Jagodno nie przeważyło, ale było symbolem determinacji bardzo wielu Polaków, żeby odsunąć PiS od władzy. I oto premier pisowski jedzie tam, więc tu trzeba było go pochwalić za odwagę. Ja uważam, że rzeczywiście Mateusz Morawiecki pokazuje determinację, żeby jechać rzeczywiście, mam powiedzieć, do przysłowiowej paszczy lwa, po to, żeby rzeczywiście zbudować tą swoją formację. On naprawdę próbuje w sensie aktywności, tu jestem pełen szacunku dla niego, pokazać, że polityk rzeczywiście walczy o poparcie.
06:58
Problem polega na tym, co on właściwie konkretnego oferuje i tu jest problem, bo ja na razie ciągle nie wiem, czym on się różni od PiSu, do którego mam bardzo krytyczny stosunek. I co więcej, te nieliczne głosy samokrytyki ze strony Mateusza Morawieckiego, które dotąd usłyszałem, dotyczyły głównie ziobrystowskiej części PiSu, z którą on jest w konflikcie. Natomiast nie usłyszałem o tym, co on osobiście źle zrobił jako premier, bo on chyba uważa, że nie zrobił niczego źle. I tu się pojawia problem. Ale zobaczymy, jak to ocenią Polacy.
07:30
Jedno jest pewne, Morawiecki próbuje, że tak powiem, się pozycjonować jakoś wewnątrz tego wielkiego obozu prawicowego i próbuje nawiązać bliskie relacje z Konfederacją i proponuje, żebyśmy ten wątek wizyty w Jagodnie zaakcentowali.
07:44
Co zaproponował Mencenowi i jak mu Mencen odpowiedział?
07:58
są rzęsze o obozy poprzedniu tych sługów. Ja uważam, że Pan Słowo-Milnące jest na prejpacji, rzęsze o obozy poprzedniu tego, ja uważam, że współpracę o prejpacji z nim, nie liczą sobie wyobrażę ze mną, ale ja jestem o czarny i współpracę z całą konferencji.
08:15
No nie, nie będziemy razem współpracować przy zwiększaniu socjalu. Nie będziemy dalej współpracować przy zwiększaniu marnotrawstwa naszych pieniędzy publicznych. Wy chcecie iść w tym kierunku, żeby wydawać jak najwięcej pieniędzy na socjal, a chcecie iść w tym kierunku, żeby ograniczyć wydatki na socjal. Wy chcecie nas pchać w kierunku katastrofy finansów publicznych, ja chcę nas uratować przed katastrofą finansów publicznych. Tu nie bardzo jest miejsce na kompromis. Wy chcecie doprowadzić do katastrofy, a ja próbuję jakoś tą katastrofę powstrzymać.
08:46
No i tu mogliśmy usłyszeć, na czym będzie podstawowy problem Morawieckiego polegał, kiedy przyjdzie do przyszłych negocjacji z liderami Konfederacji na czele z Mencenem. Tak naprawdę Morawiecki, prywatnie to może on ma równie liberalne gospodarczo poglądy, jak Sławomir Mencen, ale na razie jako lider rozwoju plus tego liberalizmu nie pokazał, a ciągnie się za nim ten socjaldemokratyczny gospodarczo ogon z czasów PiSu. Wprawdzie dzisiaj politycy PiSu już mówią, że Morawiecki był przeciwko 500 plus i różnym innym rzeczom, no ale na razie Morawiecki musi powiedzieć jasno, że wprowadzenie systemu 500 plus było, tak jak twierdzi Męcen, zbyt ryzykowne.
09:27
Musi zacząć to w jakiś sposób korygować, żeby z tym Męcenem zacząć znajdować wspólny język i to oczywiście nie do wyborów, tylko po wyborach. No bo z całą pewnością nie da się pogodzić tego kursu polityce gospodarczej, który Prawo i Sprawiedliwość miało do 23 roku z tym, co chce zrobić Konfederacja. Ja mówiłem o tym programie już niejeden raz, że o ile w sensie ideologicznym te partie mają ze sobą sporo wspólnego, to w sensie gospodarczym się kompletnie wykluczają, są jak ogień i woda.
09:59
I teraz jest pytanie, czy Morawiecki będzie w stanie na tyle Rozwój Plus przeformatować, jeśli chodzi o program gospodarczy, żeby tylko trochę zbliżyć do tych wolnorynkowych postulatów Konfederacji. Nie wiem, czy to jest możliwe. Na pewno będzie próbował. Natomiast żeby to było wiarygodne, to Morawiecki musi przeprowadzić głęboki publiczny rachunek sumienia z polityki rządu, na którego czele stał. Także w kontekście wydatków publicznych po prostu i tej polityki socjalnej, którą Konfederacja krytykuje. Tu się nie da tego bowiem obronić, jak się chce z Konfederacją być w przyszłej koalicji rządowej.
10:34
Więc zobaczymy jak to będzie. Na pewno Morawiecki będzie próbował, a czy mu się uda. Ja czekam na sondaże rozwoju plus jesienią, bo to one dopiero pokażą, czy ta formacja rzeczywiście przekracza próg. Bo na razie te wszystkie sondaże, które były dotąd pokazują, że przekracza, czy może większość pokazuje, ale to nie są dla mnie sondaże miarodajne, bo jest za wcześnie po rozłamie. Na razie widać wyraźnie, że Morawiecki ciągle pozyskuje kolejnych polityków i działaczy także z aparatu pisowskiego, także pojawiają się w jego zasięgu i to jest bardzo ważne, samorządowcy.
11:06
Jeżeli się uda rzeczywiście Morawieckiemu pozyskać pewną ilość samorządowców, którzy dotąd nie byli żadną partią związani, to zyska jego formacja też pewną podstawę w terenie tak zwanym i to jest absolutnie fundamentalnie ważne dla trwania każdego projektu politycznego. Niemniej jednak, powtórzę raz jeszcze, Morawiecki wtedy dogada się dopiero z Konfederacją, jeżeli dokona istotniejszej niż dotąd rewizji swoich poglądów publicznie głoszonych, nie mówię o tych prywatnych, bo te znamy z podsłuchów i z innych rzeczy, wiemy, że Morawiecki jest ortodoksyjnym liberałem i łgał, mówiąc wprost Kaczyńskiemu w oczy przez lata i wspierał zacisniętymi zębami całą tą politykę, prawda, socjalną PiSu, bo chciał tam przejąć partię po Kaczyńskim, już wiemy, że to się nie udało.
11:50
No i teraz, teraz, teraz będzie mógł powoli odsłonić swoje prawdziwe oblicze, swoje prawdziwe poglądy. Pytanie, na ile to ludzie kupią. Na ile kupią poglądy liberalne polityka, który kontynuował i rozbudowywał politykę socjalną na niespotykaną w dziejach III Rzeczpospolitej skale w czasach, jak był urzędującym premierem.
12:09
Drodzy Państwo, to czas na poniedziałek. W poniedziałek za sprawą wirtualnej Polski wybuchła kolejna afera polityka. z działaczami Koalicji Obywatelskiej w roli głównej. Dokładnie z działaczką, bo twarzą tej afery jest Pani Anna Konieczyńska, działaczka Koalicji Obywatelskiej, która od lutego ubiegłego roku jest wiceprezeską Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. O co chodzi? Pieniądze, które miały trafiać do powodzian po ostatniej dużej powodzi, która nawiedziła tamte tereny, trafiały tak naprawdę do czy też znajomych pani Anny.
12:41
Na przykład firma prowadząca pensjonat w Dziwiszowie i należąca do męża pani Konieczkowskiej dostała właśnie z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego 200 tysięcy złotych. Z ustaleń wirtualnej Polski wynika, że wniosek o zaświadczenie o szkodzie złożono dopiero 9 miesięcy po powodzi i 5 miesięcy po objęciu przez panią Konieczkowską funkcji zarządczej w tej karkonoskiej agencji. Wirtualna Polska przyjrzała się też dokumentacji fotograficznej szkód.
13:13
Na żadnym z kadrów nie widać linii zalania śtrań. Nie dopatrzyliśmy się mułów, osadów, podmytych fundamentów. Niczego, co odróżniałoby szkodę popowodziową od zwykłego zużycia budynku. Tak czytamy w artykule. Jak pani Anna się z tego tłumaczyła, no to już Państwo zobaczcie sami.
13:31
Powiedz Pani, tylko jedną rzecz.
13:33
A nie jest Pani troszeczkę, przynajmniej tak wstyd, że te pieniądze dostali Pani sąsiedzi, Pani mąż, a nie powodzianie?
13:40
Z czego wynika, że Pan uważa, że powinno być w nim wstyd? Czyli nie ma żadnego powodu, żeby się wstydzić? Już, Anuśka, jedź, proszę Cię.
13:48
No dobrze, no mają takie prawo. Anuśka, jedź.
13:52
No.
13:57
Jest to kolejna afera, która może zbulwersować. Pewnie będzie wulwersowała ludzi, którzy, ja pamiętam te chwile, tej ostatniej powodzi, ludzie się skrzykiwali, wozili różnego rodzaju rzeczy. Nie szczędzili swoich portfeli również, można powiedzieć. A tutaj proszę bardzo, rządowe pieniądze, czyli tak naprawdę pieniądze ze Skarbu Państwa, lekką ręką można sobie rozdawać znajomym Królika.
14:19
Z całą pewnością ta afera jest moim zdaniem równie poważna co afera Szpitala Południowego, jeśli nie poważniejsza, zwłaszcza jeśli chodzi o kontekst powodziowy. I zobaczymy jak Don Tuska sobie z tym poradzi. Posłuchajmy premiera Tuska, jak on się tłumaczył w tej sprawie.
14:38
Dla mnie najważniejsze jest, aby instytucje państwa działały.
14:42
i żeby prędzej czy później każde ewentualne nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane. Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodziem, bo takie rzeczy są w sposób taki oczywisty i nie do zaakceptowania. Sporo czasu minęło i większość ludzi i firm i samorządów otrzymały pomoc Więc decyzji jest mniej, w związku z tym mamy więcej czasu na to, żeby skontrolować w tych miejscach, które budzą jakiekolwiek wątpliwości, czy nie doszło do nadużyć i będziemy tę kontrolę kontynuować.
15:22
Jakby miał trochę déjà vu, bo albo wyjaśnimy coś do spodu, albo wypalimy gorącym żelazem. Za każdym razem jest to samo tłumaczenie.
15:28
Dokładnie tak i oczywiście tak się politycy zawsze tłumaczą, a później jest tak jak jest. Natomiast ja tu wezmę w obronę premiera Tuska w tym sensie, że to była ogromna, nadzwyczajna operacja i w każdej takiej operacji są zaangażowani ludzie, którzy mogą się okazać nieuczciwi. Teraz tylko pytanie, kto to odkrył i dzięki czemu, bo oczywiście nagłościł to dziennikarz wirtualnej Polski, chwała mu za to, ale wiemy także z innych publikacji, że tą sprawą od wiosny się zajmuje Centralne Biuro Antykorupcyjne, które nawiasem mówiąc rząd Tuska chciał zlikwidować.
16:00
To może panie premierze, niech pan jednak temu CBA już da spokój, na rzecz pan go nie mógł w stanie zlikwidować, niech pan powie, że sobie odpuszcza, bo może ta instytucja właśnie panu ratuje skórę. Tylko jest pytanie, co dalej z tą sprawą? No właśnie, to znaczy ja rozumiem, że tą panią z struktur Koalicji Obywatelskiej usunięto. Natomiast jest pytanie, co z całą resztą? Bo przecież tego typu postaci w tej Koalicji Obywatelskiej jest naprawdę dużo, dużo więcej. I teraz jest pytanie, czy to pan premier odkryje na swoim zapleczu te różne czarne owce, czy będzie czekał, aż to odkryją media opozycyjne i nagłością przed wyborami.
16:38
Także panie premierze, naprawdę najwyższa pora zabrać się do pracy, jak pan chce przetrwać nie tylko przy władzy, bo to pół biedy, ale jak pan chce zostać na starość w Polsce. Stawką Pana w tej chwili powoli staje się Pana przebywanie na terytorium Polski po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Pan to wie, ja to wiem. Także naprawdę zalecam nieco więcej zdrowych, rozsądnych działań, a nie to, o czym będziemy dzisiaj dalej w tym programie mówili. Także jest jeszcze czas, ale za chwilę może być już za późno.
17:04
A ja mam pytanie jeszcze jedną osobę, bo aferę szpitalną, czy tę aferę, którą teraz omawiamy, łączy tak naprawdę jedną postać, to jest Marcin Kierwiński, który jest szefem przecież warszawskich struktur koalicji, a podczas powodzi był pełnomocnikiem rządu do spraw. usuwania skutków tej powodzi.
17:22
Dokładnie i dlatego pojawiła się już w przestrzeni publicznej informacja, że trwa jakaś walka wewnętrzna w koalicji obywatelskiej, trwa polowanie na Kierwińskiego, jakieś ciemne siły w koalicji obywatelskiej chcą zatopić Kierwińskiego. Panie premierze Donaldzie Tusku, Niechże Pan te ciemne siły czym prędzej zidentyfikuje i wypali je też żelazem gorącym, bo one zatopią całą Koalicję Obywatelską z Panem na czele. Dlatego, że jeżeli Pan Kierwiński ponosi za cokolwiek odpowiedzialność, to moim zdaniem daleko bardziej za Szpital Południowy niż za aferę Karkonoską.
17:55
Natomiast tak czy owak jest dzisiaj osobą numer dwa w Koalicji Obywatelskiej, jest sekretarzem generalnym tej partii. To nie jest taki zwykły minister. I jest oczywiste, że Tusk go będzie bronił do końca. Więc ja bym się na miejscu Donalda Tuska zajął nieco bardziej strukturami własnej partii, bo mam wrażenie, że tam się bardzo źle dzieje.
18:13
Maciej Kierwiński jest nieusuwalny?
18:16
Ja nie powiedziałem, że nie jest usuwalny, bo być może przyjdzie taki moment, że Tusk jego poświęci. Tusk już wielu poświęcał. Pamiętamy Grzegorza Schetyny, który był, jak to podkreślało, nie osobą numer dwa, tylko osobą półtora w Platformie Obywatelskiej, a przed taki moment, że jego Donald Tusk pozbył. Problem w tym, że dzisiaj moim zdaniem premier jest na równi pochyłej. i albo zdoła to zawrócić, a został mu jeszcze niewiele ponad rok, albo po prostu wiosną przyszłego roku może się okazać, że pan premier już jest nie do uratowania. W tej chwili jeszcze moim zdaniem ciągle ma szansę, ale z każdym tygodniem, jeżeli nie będzie miał spektakularnych sukcesów i nie będzie w stanie pokazać, jak rozlicza te kolejne afery, to będzie problem.
18:59
Zanim jednak dojdzie do wyborów parlamentarnych, być może w Warszawie dojdzie do wyborów na prezydenta miasta. Być może. Dlatego, że cały czas trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie usunięcia Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta miasta. No i na chwilę obecną, jak poinformował Maciej Wilk, czyli inicjator tej akcji, zebrano 27,5 tysiąca podpisów.
19:25
do 28 września trzeba tych podpisów zebrać ponad 130 tysięcy. No i teraz jak Pan patrzy na dynamikę tych zbiorów, że tak powiem, to jaka jest szansa na to, że do 28 sierpnia, września, przepraszam, 28 września uda się zebrać te ponad 130 tysięcy?
19:41
Moim zdaniem to jest bardzo prawdopodobne. Dlatego, że tą akcję we wrześniu włączą się różne siły polityczne w Warszawie, niechętne koalicji obywatelskiej, przede wszystkim prawicowe, jest ich sporo. I moim zdaniem jest wysoce prawdopodobne, że te podpisy zostaną zebrane i dojdzie za kilka miesięcy do referendu w sprawie Rafała Trzaskowskiego. Tyle tylko, że chcę powiedzieć też, że w Polsce mieliśmy już kilkadziesiąt tego typu referendów na przestrzeni lat, Kilkunastu, od kiedy te przepisy obowiązują, umożliwiają takie rozwiązanie.
20:14
Ale tylko w sześciu przypadkach udało się skutecznie odwołać włodarza miasta. Najbardziej znany to jest oczywiście przypadek Aleksandra Michalskiego, tegoroczny z Krakowa. A w miażdżącej większości się nie udało. Dlaczego? Ano dlatego, że frekwencja w tym referendum była za niska, żeby jego wynik był obowiązujący. I ja podejrzewam, że może się, nawet jeśli dojdzie do tego referendum, skończyć tak jak w 2013 roku, kiedy podobnym referendum próbowano odwołać Hannę Grolkiewicz-Waltz. Podpisy zebrano, ale frekwencja w referendum nie była wystarczająca, żeby ją odwołać.
20:46
Ja podejrzewam, że to może właśnie Rafała Trzaskowskiego uratować, co nie zmienia faktu, że samo dojście do skutku referendum będzie jednak wielkim ciosem nie tylko w Rafała Trzaskowskiego, ale i w formację, którą reprezentuje. Można być kolejnym po tym, jak przegrał zresztą po raz drugi wybory prezydenckie. I to może być bardzo zła wiadomość dla pana premiera Tuska, ale obawiam się, że tego się już nie da zatrzymać, tego zbierania podpisów i najprawdopodobniej jednak to referendum będzie miało miejsce.
21:15
A więc premier Tusk zaczyna ocieplać swój wizerunek i w ramach tego ocieplania wizerunku w poniedziałek wybrał się na spotkanie z prezydentem, co dość mocno podzieliło społeczeństwo.
21:31
Czas zobaczyć, co tam słychać u prezydenta.
21:36
Panie premierze, witam serdecznie.
21:40
Tak, panie prezydencie, proszę bardzo. Tak, proszę, siadamy. Plaszki nie ma, jest mineralna cola. Jedźcie z nim jak najdalej teraz. Mamy go z głowy.
21:55
Proszę nie iść w moje ślady.
21:57
Polska Partia Uczciwości.
22:01
Pan premier jest obznajomiony. Wójt Wilkowicz został prezydentem Polski.
22:06
Wtedy wydawało się to nieprawdopodobne. Dzisiaj już się tak nie wydaje. To wcale nie jest tak łatwo, jak prezydent i premier jest w tej samej miejscowości. To nie dobrze. To nie zawsze sprzyja dobrej spółkości.
22:25
Fani serialu, do których ja również się zaliczam, a oczywiście od razu wiedzą, że chodzi o wizytę na planie nowego sezonu serialu Rancho. No i teraz pytanie, czy taka próba ocieplania wizerunku coś premierowi pomoże? Bo na razie z tego, co widzę po komentarzach w internecie, to na razie ta próba raczej podzieliła fanów serialu.
22:48
Ja powiem tak, ja akurat fanem serialu Rancho nie jestem, ale wiem, że jest bardzo popularny. Natomiast ja oczywiście tę wizytę udokumentowaną tym filmikiem oceniam bardzo krytycznie. Ona się wpisuje w serię idiotycznych filmików, które Donald Tusk kręci, bo mu jego PR-owi doradcy wmawiają, że tak się buduje, nie wiem, popularność. Ja jestem w tej sprawie dokładnie odwrotnego zdania. Ja uważam, że tak się ośmiesza urząd premiera. Także smutne jest panie premierze, że pan to robi. Bardzo mi przykro. No ale tak to jest.
23:19
I moim zdaniem, jeżeli Donald Tusk będzie dalej takie filmiki kręcił, zamiast zajmować się tymi rzeczami, o których mówiłem w pierwszej części programu, czyli na przykład szukaniem tych ciemnych sił w koalicji obywatelskiej, które polują na Kierwińskiego i które za chwilę będą wywlekać kolejne brudy koalicji obywatelskiej, żeby tam frakcyjne walki toczyć, to zatonie Donald Tusk i nic mu ranczo i panczerepach nie pomogą. To powiem bardzo jasno i zdecydowanie. To jest już po prostu w tej chwili sytuacja bardzo podbramkowa, to co się w tej chwili dzisiaj dzieje z uwagi na ewolucję nastrojów społecznych, to jest po prostu sygnał ostrzegawczy dla Donalda Tuska, czas skończyć z kretyńskimi filmikami, a wziąć się rzeczywiście do roboty, ale nie tak jak go goni pan prezydent Nawrocki i ci wszyscy tam politycy prawicy, tylko czas wziąć się oporządkowaniem własnego zaplecza i zacząć się zastanawiać nad konsekwencjami różnych swoich posunięć, bo za chwilę będzie za późno.
24:15
Moim zdaniem jesteśmy naprawdę, dzisiaj jesteśmy już na etapie, na którym pan premier był w czasie, kiedy miał rzekomo pomóc Trzaskowskiemu wygrać wybory prezydenckie, gdzieś w okolicach kwietnia, kiedy jeszcze można było pewne rzeczy ratować, ale za chwilę możemy być już na etapie drugiej tury i słynnego występu Donalda Tuska, którym dobił swojego kandydata na prezydenta. I ku temu na razie Donald Tusk zmierza, jeszcze nie doszedł do tego etapu, ale jeżeli dalej będzie szedł tym kursem, który wytyczył w mijającym się tygodniu, to moim zdaniem w ciągu kilku miesięcy Sprawa będzie już nie do odkręcenia.
24:47
Profesor Antoni Dutek fanem serialu nie jest, ale postacie zna.
24:50
No tak, oczywiście, że muszę znać. Ja znam wiele postaci filmów, których nie widziałem, bo tego wymaga mój zawód.
24:58
No właśnie, a jeżeli chodzi o nagrywanie tego typu filmów, no to mamy tak. Premiera, który pojawia się na planie filmowym bardzo znanego serialu, ale z drugiej strony pamiętamy też prezydenta, który najpierw tryminuje spółdzianem, a na przykład teraz spotkał się z żołnierzami jednostki wojskowej Formosa.
25:37
I na tyle, drodzy Państwo, na ile śledziłem komentarze, porównałem sobie komentarze pod jednym i pod drugim filmem, no to raczej krytycznych komentarzy odnośnie tego, jak zaprezentował się Pan Prezydent, nie ma.
25:49
Nie ma i w moich ust ich też nie będzie. Nie będzie, co pewnie wielu naszych widzów zaskoczy. To jest właśnie przykład filmiku, który buduje powagę Urzędu Prezydenta. Oczywiście ktoś powie, no co to za powaga Prezydenta, który wyciska sztangę, tak? Ale powiem w ten sposób. W tej konwencji, którą przyjął Karol Nawrocki, I z racji tego, gdzie jest jego elektorat, to to jest fenomenalnie dobrze zrobiony PR. To się może wielu nie podobać. Ja też bym oczekiwał od prezydenta innych walorów niż to, że potrafi tam wycisnąć do 150 kilogramów, jak się jakiś czas temu chwalił.
26:21
Ale to jest jakby wtórne wobec tego, że buduje sobie tu konsekwentnie pewien wizerunek tego twardego faceta, który się wielu Polakom podoba. Natomiast pan premier Tusk nie buduje sobie niczego tymi żałosnymi żarcikami z tą flaszką i tak dalej. To jest żałosne. To jest po prostu żałosne, więc ja bym chciał jednak pana premiera Tuska zobaczyć w innej roli. Nie oczekuję, że będzie gdzieś tam wyciskał kilogramy, bo jego elektorat jest trochę inny. On też wiekowo jest w innej grupie. Natomiast naprawdę mam nadzieję, że jakieś resztki powagi urzędu zachowa i nie zobaczymy go, za przeproszeniem, biegającego w krzakach, jak się to już raz zdarzyło, niby zbierając grzyby z racji jakichś kolejnych inwestycji.
27:01
idiotycznych pomysłów jego doradców, bo ja uważam, że tych ludzi powinien natychmiast zwolnić. Oczywiście wiem, że tego nie zrobi, ale uważam, że ci ludzie tak naprawdę działają tak, jakby byli wynajęci przez Kaczyńskiego z Nawrocki.
27:11
Jeszcze chciałem poruszyć jeden temat a propos tego, bo Mnie to trochę dziwi, że wizyta premiera na planie filmowym serialu może doprowadzić do wojny domowej, co prawda w internecie i tylko wśród fanów z tego serialu, ale aż reżyser tego serialu musiał zabrać głos w internecie. Napisał tak, szanowni fani serialu Rancho, przestańcie proszę myśleć w kategoriach sympatii politycznych o dziele sztuki filmowej. Ktoś zna taki przypadek z historii polskiego serialu, że urzędujący premier Rzeczypospolitej odwiedził plan zdjęciowy? Powinniście być chyba dumni z twórców wilkowijskiej opowieści, z popularności serialu, bo taka wizyta to prestiżowe wydarzenie.
27:47
Przemyślcie to. Proszę, pozdrawiam Was, Wojciech Adamczyk. No i właśnie...
27:52
Ja gratuluję panu reżyserowi Adamczykowi, bo rzeczywiście jest to wypadek bez prezydencu, żeby urzędyjący premier odwiedzał plany filmowe jakiegoś serialu. Pół biedy, że to nie jest produkcja prywatna, tylko telewizji polskiej w likwidacji. Gratuluję panie premierze Tusku tej operacji likwidacyjnej. To naprawdę przejdzie, już przeszło do historii Polski, co pan zrobił. Więc w tym sensie nie można oskarżać jeszcze dodatkowo premiera, że on tam chciał dodać jakąś reklamę, zrobić temu filmowi, napsać kamble. Żeby się płuczyć w społeczeństwie. Nie, ale... Posłuchaj, sprawa jest naprawdę śmiertelnie poważna.
28:24
Gdyby się pojawił dzisiaj premier na planie produkcji filmu, który jest produkcją prywatną, mielibyśmy aferę i oskarżenia ze strony opozycji o, że tak powiem, lobbying i reklamę, która nie przystoi urzędowi i podejrzania premiera o jakąś korupcję. I to naprawdę... Czy ktoś powinien mieć odrobinę rozumu, kiedy mówi premierowi i podsuwa mu takie pomysły? Naprawdę, to jest po prostu żałosne i żenujące. Tu postawię kropkę, bo nie chcę użyć mocniejszych.
28:51
Dobrze, to stawiajmy kropkę w poniedziałek i rozpoczynamy nowy dzień. Mamy wtorek, drodzy Państwo, a we wtorek dostaliśmy informację, że minister...
29:00
Maciej Berek odchodzi z rządu. To był minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Czyli on był nazywany takim wicepremierem troszkę. W imieniu Donalda Tuska miał koordynować pracę wszystkich ministrów. Już jej nie będzie koordynował, bo został oddelegowany do innych działań, o których za chwilę powiemy. Na razie prosimy premiera, jak to tłumaczył.
29:22
Ustaliliśmy wspólnie z panem ministrem Merkiem, że przejdzie do innych zadań i zwrócił się do mnie w związku z tym o zwolnienie go z obowiązków jakie pełnił do tej pory. Jak wiecie był moją prawą ręką. Panie ministrze drogi Maczku my współpracujemy od 1997 roku blisko.
29:41
Mało ktoś dzisiaj pamięta, że takie zmiany ustrojowe jak bezpośredni wybór wójta, burmistrza i prezydenta. We dwóch nad tym siedzieliśmy wówczas w Senacie i przygotowaliśmy pierwsze projekty ustaw.
29:59
No to po tym czasie, po tym roku w zasadzie można powiedzieć, że taki namiestnik premiera, taki urząd namiestnika premiera sprawdził się, bo wiemy o tym, że Maciej Berek raczej nie był zawsze na świeczniku, prawda? Więc niewiele możemy powiedzieć może o jego pracy.
30:15
Znaczy ja powiem tak, niewiele możemy powiedzieć, ale on od pewnego czasu już zaczął pokazywać w mediach. On był na przykład twarzą projektu deregulacji, czyli tej słynnej góry Tuska, która urodziła mysz, jak na razie przynajmniej. Natomiast ja powiem w ten sposób, ja liczyłem rok temu, że jak Donald Tusk będzie miał więcej czasu, bo zamiast wzywać tych ministrów na dywanik i odpytywać, co tam się dzieje z tymi kolejnymi działaniami planowanymi, to będzie to robił za niego minister Berek, to Donald Tusk ten czas poświęci na zrobienie porządku na swoim partyjnym zapleczu.
30:46
Tymczasem po roku widzimy po tych kolejnych wybuchających aferach, że tam delikatnie mówiąc jest bardzo źle. I ktoś powinien tymi strukturami bardzo mocno potrząsnąć, bo za rok wybory i koalicja obywatelska może się pożegnać nie tylko z władzą, ale wielu jej polityków z wolnością. Co może być bardzo przykre, bo powiedzmy jasno, jeśli prawica wróci do władzy, to wszystkie te opowieści o jakichś represjach z czasów poprzednich rządów PiSu będą niczym w porównaniu z tym, co będzie teraz. I wszyscy o tym wiedzą, a mimo to mam wrażenie, że w koalicji obywatelskiej część ludzi się zachowuje jakby udawała, że tak nie będzie, że to na wszystko się rozejdzie po kościach.
31:20
Nie rozejdzie się moi drodzy, nie rozejdzie się, zapewniam was. Więc podsumowując, tu niestety minister Berek nie spełnił swojej roli, bo Donald Tusk nie dał Tuskowi czasu na uporządkowanie struktur partyjnych, więc nie wiem na co Donald Tusk po zakręceniu tych idiotycznych filmików, spędził ten zaostrzędzony dzięki Berkowi czas. Wiemy jedno, że w tej chwili Berek odchodzi. No i tu pojawiły się informacje, które nie kryje mnie, zmroziły, ale nie tylko mnie.
31:46
Drodzy Państwo, no bo rzeczywiście o Panu Maciuju Berku będzie pewnie jeszcze głośno, a to za sprawą tego, że ma być kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Choć to nie jest potwierdzona informacja. Nie, to są Na razie plotki, ale mamy tak, kadencja powołanego przez PiS sędziego Justyna Piskorskiego kończy się 18 września i to jego miałby zastąpić pan minister Berek. I ta informacja, mimo że jeszcze nie jest potwierdzona, to już wywołała lawinę negatywnych komentarzy, wśród których chyba najmocniej przebija się komentarz bardzo znanego prawnika, profesora Marcina Matczaka.
32:23
Kiedy ja usłyszałem tę informację, to przepraszam, pomyślałem, że to jest jednak kaczka dziennikarska. To trochę tak jak informacja, że pan Kropiwnicki miał być sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Pan doktor Berek jest doskonałym prawnikiem, ale jest człowiekiem Donalda Tuska. Jest prawą ręką Donalda Tuska. I cała masa ludzi w Polsce przez 8 lat wychodziła na ulicę w obronie apolityczności Trybunału Konstytucyjnego, czyli sytuacji, w której tam trafiają ludzie, którzy nie mają bliskiej relacji z politykami.
32:54
I to, że on jest doskonałym prawnikiem, to ja mogę potwierdzić. On jest doskonałym prawnikiem, nie ma tu żadnego znaczenia. Jeżeli ta propozycja zostanie zgłoszona, to dla mnie jest to, wie pani, taki wyraz czegoś, czego bym nazwał egoizmem politycznym. To znaczy, ja mam wrażenie, że jeżeli taka decyzja zostanie podjęta, to to będzie oznaczało, że premier Tusk jakby w ogóle nie słucha ludzi. Ta sytuacja, bez względu na jego kompetencje prawnicze, zostanie odebrana i zostanie wykorzystana przez opozycję, przez prezydenta Nawrockiego, przez wszystkich, jako dowód na to, że Platforma Obywatelska niczym nie różni się od PiSu.
33:27
I te szczegóły, że może on jest trochę lepszy jednak, bo nie jest tak poważnym politykiem jak na przykład Krystyna Pawłowicz, nie będą miały żadnego znaczenia. Mimo walki całego społeczeństwa o apolityczność Trybunału Konstytucyjnego, premier Tusk, zaproponował swoją prawą rękę jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
33:49
I właśnie są też takie głosy, no ale przecież PiS powołał Krystynę Pawłowicz. Wszystko dobrze, tylko że Koalicja Obywatelska czy Platforma Obywatelska obiecywała, że sprawy naprawi. Okazuje się, że nie do końca.
34:02
Znaczy po pierwsze ja chcę ciągle wierzyć, że Donald Tusk Jednak z taką propozycją nie wyjdzie, bo na razie jest cisza w tej sprawie. Nie ma dementii, więc niby teoretycznie można by to zdementować, co by sugerowało, że to jednak jest prawda. Ale też nie ma formalnego wniosku ze strony grupy posłów, żeby właśnie Macieja Berka powołać. Pamiętajmy, że jest jeszcze sporo czasu, bo Sejm się zbierze dopiero we wrześniu. Mamy teraz wakacje parlamentarne. I zobaczymy, jaka będzie ostateczna decyzja. Natomiast chcę powiedzieć, że to obecna koalicja w 2024 roku przyjęła ustawę, w której przewidywano tzw. czteroletnią karencję dla wszystkich parlamentarzystów i członków rządu, jeśli by chcieli kandydować popełnieniu tych funkcji do Trybunału Konstytucyjnego.
34:53
Ta ustawa nie weszła w życie, bo to by jakby w ogóle eliminowało kandydaturę ministra Berka z definicji w tej chwili, tylko dlatego, że prezydent Duda skierował ją, nie podpisał ją i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego nieuznawanego przez obecny rząd, który to Trybunał oże, że ona jest niezgodna z Konstytucją, też nie wiem dlaczego, ale łatwe do przewidzenia, że tak uzna. Natomiast ja osobiście uważam, że gdybyśmy chcieli naprawdę budować partstwo poważne, w którym rzeczywiście sąd konstytucyjny jest naprawdę niezależny i nie jest po prostu tylko przedłużeniem tego, czym się stało obecnie, czyli większości parlamentarnej, do niedawna pisowskiej, za chwilę tej antypisowskiej, to powinniśmy wprowadzić zakaz nie czteroletniej karencji, tylko dożywotnej karencji.
35:38
Dla wszystkich, którzy byli kiedykolwiek w parlamencie, którzy byli kiedykolwiek w rządzie, którzy byli w administracji rządowej powyżej pewnego wyższego szczebla typu wicewojewoda, wszyscy ci ludzie nie mieliby już nigdy prawa kandydować do Trybunału Konstytucyjnego. I wtedy mielibyśmy rzeczywiście szansę na to, żeby ten Trybunał był postrzegany jako sąd, którego sędziowie oczywiście mają swoje sympatie polityczne, ale jest je strasznie trudno ustalić na podstawie ich biografii.
36:09
W związku z tym, jeśli ktoś taki jak Maciej Berek zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, w co, jak mówię, chcę wierzyć, że to nie będzie miało miejsca, będzie to dla mnie ostateczne potwierdzenie. To, co powiedział profesor Marczak, że Donald Tusk się niczym nie różni pod tym względem instrumentalnego traktowania wymiaru sprawiedliwości od Jarosława Kaczyńskiego. Traktuje go tak samo usługowo-instrumentalnie, tylko opakowuje to w inny rodzaj słów. Ale w istocie rzeczy jest to dokładnie to samo. I to jest dla mnie, nie kryje taki Rubikon i pewien test, ostateczny test przyzwoitości dla Donalda Tuska.
36:43
Znaczy wycofanie się z tej decyzji. Ona rzeczywiście zapadła, bo na razie dyskutujemy czysto teoretycznie, więc poczekajmy na moment wyjaśnienia, która we wrześniu nastąpi.
36:53
Ale pogdybajmy sobie jeszcze chwilkę, bo gdyby na przykład doszło do tego, że rzeczywiście Maciej Berek zostanie powołany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, to co zrobi Karol Nawrocki? Bo przypomnę, że on nie podpisał nominacji czterech sędziów z uwagi, znalazł taki powód, że to byli sędziowie, którzy mieli wejść do Trybunału w wakacie, który powstał po wyborze sędziów za prezydentury Andrzeja Dudy. Nie wiem, czy to dobrze wytłumaczyłem. Wiecie Państwo, o co chodzi. Powód się znalazł. Pytanie, jaki powód będzie tutaj?
37:24
No choćby ta ustawa, która nie weszła w życie, ale która przecież była wyrazem woli koalicji. Karencja. Powiem Karol Nawrocki za wcześnie dla pana Berka. Sami chcieliście ustawę o czteroletniej karencji, no to ja wam teraz ją zastosuję. I koniec. I co mu zrobił?
37:41
A to jest pewne, że Karol Nawrocki nie podpisałby takiej nominacji?
37:44
Nie, moim zdaniem by nie podpisał właśnie dlatego, żeby pokazać, już poza wszystkim, żeby był dodatkowy powód, żeby nie uznawać w przyszłości tego Trybunału, żeby przewlec moment, kiedy w Trybunale, bo ten sędzia przyszły, wrześniowy, będzie ósmym sędzią. Czyli od tego momentu sędziowie wybrani przez obecną koalicję będą już matematyczną większość sędziów. stanowili w Trybunu, ale co umożliwi też te działania tak zwane naprawcze, o których mówi minister Żurek, że już jesienią będzie ten Trybunał działał jak normalny sąd konstytucyjny.
38:16
Oczywiście nie będzie działał. Nie będziemy mieli sądu konstytucyjnego w Polsce tak długo, jak długo główne siły polityczne nie zgodzą się na jego wyłonienie w taki sposób, żeby sobie nawzajemnie kwestionować poszczególnych sędziów, a do tego droga bardzo daleka.
38:32
Dobrze, drodzy Państwo, w takim razie teraz kącik cybernetyczny w naszym programie, bo to nie jest dobry czas dla ministra cyfryzacji, wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego. Wszystko zaczęło się tak naprawdę we wtorek, kiedy dostaliśmy informację, że SpaceX... ta firma, która należy do Eleona Maska, wykluczyła Polskę z zasad na dostawę Starlinków. Polska została wyłączona z Europejskiego regionu mobilnego, a to oznacza wzrost wydatków dla polskich klientów w usłudze Starlink.
39:03
Do wspólnego regionu europejskiego SpaceXa liczyło ponad 30 państw, między innymi Niemcy, Czechy, Słowację, Litwę, Francję, Hiszpanię, Włochy, Rumunię, Norwegię. Nawet zabrakło w tym zestawieniu Polski. Krzysztof Gawkowski oburzył się, napisał na Twitterze, nie zgadzam się, żeby globalna firma technologiczna traktowała Polki i Polaków gorzej niż innych Europejczyków. Jeżeli SpaceX i Elon Musk chce działać w Polsce, korzystać z polskiego rynku i zarabiać na polskich klientach, musi ich traktować uczciwie i na różnych zasadach. Ciekawi mnie, co Krzysztof Gawkowski ma w zanadrzu?
39:34
Czym by uderzył w Elona Muska, żeby go zmusić do tego, żeby zmienić swoją decyzję? Wyłączy X-a czy może...
39:41
No właśnie, też jestem ciekawy, co on zamierza zrobić, bo ja mówiąc szczerze nie wiem, mam nadzieję, że on ma, że to nie są groźby nadaremne i będzie jakikolwiek mechanizm nacisku na ten globalny koncern Maska, bo moim zdaniem nie ma czegoś takiego i to jest przykład, ta sprawa, dlaczego mechanizm Unii Europejskiej, który w tej sprawie nie zadziałał, ale w wielu innych działa, jest dla nas tak ważny. ponieważ my w zestawieniu z globalnymi koncernami jako Polska jesteśmy po prostu za małym, za słabym graczem. Dopiero w połączeniu z 28 krajami Unii Europejskiej mamy szansę, co nie znaczy, że się to uda, przeciwstawić się tym globalnym koncernom.
40:18
I ja mam nadzieję, że to o czym mówi sugeruje Gawkowski, ma związek z uruchomieniem jakichś unijnych działań, które sprawią, że wtedy się firma Maska zacznie zastanawiać, czym się opłaca, wchodzi w konflikt z całą Unią Europejską. To już jest potężnym rynkiem i to bogatym rynkiem. Jeżeli to nie zadziała, no to nie będziemy mieli tego, bo się tego nie da w żaden sposób inaczej odkręcić. Natomiast powtórzę raz jeszcze, nie ma najmniejszych szans Polska jako kraj tej wielkości przeciwstawić się globalnym koncernom bez szerszego wsparcia.
40:49
I nie wiem, jak się ta historia skończy. Że prezydent dzwoni. No tak, ale oczywiście tak. Oczywiście to ci fani prawicy mogą wierzyć, że prezydent ulubieniec Donalda Trumpa zadzwoni i załatwi z maskiem tą sprawę. Jakoś w to nie wierzę, ale proszę bardzo. Jakby prezydent był w stanie to zrobić, to byłby to dla niego sukces i bym tu podziękował. Bo to generalnie jest ta sprawa, która cały czas wraca. Niech Karol Nawrocki pokaże swoją sprawczość na arenie międzynarodowej. Niech załatwi choćby jedną sprawę, niezależnie od rządu, której rząd nie potrafił załatwić.
41:21
Jak załatwi to, będzie to jego sukces.
41:23
To nie koniec kłopotów Krzysztofa Gawkowskiego. Dużo większe kłopoty spadły na niego w środę. W środę dowiedzieliśmy się o ogromnym wycieku danych Polaków. Blisko 19 milionów Polaków. Dane blisko 19 milionów Polaków trafiły w ręce hakerów. To dane bardzo wrażliwe, bo dane medyczne. Oprócz peseli wyciekły też recepty, skierowania. historia badań, bo to był atak na taki system, który wspomagał działanie lekarzy w Polsce.
41:53
Oni tam wpisywali różne nasze schorzenia do tego systemu. No i to wszystko trafiło w ręce niepowołanych ludzi. I tak to skomentował właśnie wicepremier Gawkowski.
42:01
Z przykrością muszę poinformować, że doszło do nadzwyczajnego wycieku danych, sięgającego blisko 19 milionów.
42:13
osób, obywateli polskich, które to osoby w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego. Podjęte zostały natychmiastowe działania, które skupiają się wokół tej sytuacji krytycznej i cyberincydentu. Jestem w stałym kontakcie z koordynatorem służb specjalnych panem ministrem Siemoniakiem, z panią minister zdrowia i z szefem, prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych, panem Mirosławem Wróblewskim.
42:48
Działania zostały skoordynowane i polskie państwo zabezpiecza wszystko, co związane jest z incydentem cyberbezpieczeństwa.
43:01
Ja osobiście się nie zgadzam z panem wicepremierem, bo to nie jest incydent. To jest moim zdaniem dość poważna katastrofa, bo takie dane nie powinny się w niepowołane ręce trafiać i chyba samo przepraszam nie wystarczy. I tutaj pytanie, jeżeli taka afera nie skutkuje dymisjami na najwyższych stanowiskach, to co musiałoby się stać, panie przewodniczący?
43:20
Nie wiem, co by się musiało stać, ale ktoś na pewno powinien ponieść odpowiedzialność personalną, bo rzeczywiście skala jest ogromna. To jest prawie 19 milionów wrażliwych danych o 19 milionach prawie obywateli, w tym jak już się dowiadujemy o niektórych politykach.
43:36
Tak, ja tylko chcę powiedzieć, że u wycieku poinformował serwis zaufana trzecia strona. Rzekomi sprawcy skontaktowali się z tym serwisem i w wiadomości zamieścili screen z danymi jednego z czołowych polskich polityków, a także z danymi autora tego serwisu.
43:51
Dana autora serwisu nie jest powszechnie znana i co mało istotna, ale jeżeli się rzeczywiście zaczną w przestrzeni publicznej pojawiać dane medyczne polityków, to mamy nowy poziom, powiedziałbym, zdziczenia i barbaryzacji polskiego życia publicznego.
44:06
I mówiąc szczerze, to jest ten, powiedziałem, ja wielokrotnie w tym programie chwaliłem cyfryzację i będę ją chwalił, bo to jest narzędzie ułatwiające nam ogromnie życie, usprawniające administrację, dające pewne szanse w służbie zdrowia i tak dalej, ale ten ki ma drugi koniec, którym jest ochrona danych. I trzeba sobie zdawać sprawę, że tego typu historie się będą moim zdaniem powtarzały. Chcę tu wszystkich powtórzyć ten apel, który też wicepremier Gawkowski kierował. Uważam, że to jest absolutnie fundamentalnie ważne, żeby Polacy zastrzegali swój numer PESEL.
44:38
To jest absolutnie jedna, właściwie jedyna broni, jaką w tej chwili mamy przed nadużywaniem. Oczywiście to nie zapobierze na przykład próbie kompromitacji kogoś w związku z jego danymi medycznymi, ale zapobierze na przykład próbie wyłudzenia kredytów, co bywa bardzo kłopotliwe dla wielu Polaków, których dane wyciekły, wielu tego doświadczyło. Inna rzecz, że myśmy w ogóle powinni generalnie dokonać rewizji prawa bankowego, dlatego że mnie się bardzo nie podoba uprzywilejowanie banków w tego typu sytuacjach, że to właśnie wszystko ponosi odpowiedzialność właściciel konta, a bank tu bardzo często umywa ręce w sytuacji takich wycieków danych, nie z winy właściciela tego konta.
45:15
A takie sytuacje też mają miejsce. To tak na marginesie. I też mógłby rząd, panie premierze, niech pan może o tym pomyśli, bo parę milionów ludzi byłoby tym zainteresowanych, żeby tutaj troszkę lobby bankowemu przytrzeć różek, jeśli chodzi o przepisy regulujące posiadanie kont. To tak na marginesie. W ramach pomysłów, które panu premierowi za darmo przekazuje, jak można poprawić swoje notowania. A wracając do meritum. Oczywiście w tej sprawie powinno być przeprowadzone śledztwo. No i powinno się próbować, jeśli już nie ukarać winnych, to przynajmniej próbować zablokować kolejne tego typu wycieki, bo takich baz danych bardzo wrażliwych jest dużo i będzie ich przybywało z każdym miesiącem.
45:53
Dlatego, że trwa proces, można powiedzieć, coraz większego gromadzenia danych, które są dzisiaj tylko w przestrzeni papierowej, przenoszenia ich na nośniki cyfrowe. I tych różnych informacji o nas... o naszym życiu jest z każdym miesiącem, z każdym tygodniem coraz więcej. W związku z tym tego typu historie niestety będą się próbowały powtarzać, a ponieważ żyjemy w epoce wojen cybernetycznych, to ja niestety mogę sobie wyobrazić, że to może pójść w bardzo złym kierunku wywołania w którymś momencie gigantycznego chaosu. Nie podejrzewam, że to jest dzieło Rosjan, oby nie.
46:25
Natomiast w którymś momencie nasi przeciwnicy mogą po tego typu działania sięgnąć i wywołać gigantyczny chaos. Ja nie powiem tutaj, jak to można zrobić, żeby komuś nie podtykać takiego pomysłu, ale zapewniam, że mając dane 19 milionów ludzi, dane medyczne, można w tym kraju wywołać niewyobrażalny chaos. Dlatego ja na miejscu rządu bym się naprawdę tym zajął i to naprawdę silniej niż tylko konferencją wicepremiera Gawkowskiego. Zakładam, że tam coś jeszcze dzieje za kulisami, ale nie wiem, czy wystarczająco wiele.
46:55
Drodzy Państwo, jeżeli chodzi o zastrzeganie PESOLu, zróbcie to. Ja już to dawno zrobiłem. Bardzo prosta sprawa. Trzy kliknięcia w smartfonie i PESOL zastrzeżony. Jeżeli ktoś nie ma smartfonu, zawsze może wybrać się na przykład do swojego banku.
47:05
Tylko trzeba pamiętać później, jak się idzie znowu do tego banku, żeby wypłacić. Największą kwotę pieniędzy albo na przykład się próbuje różne inne czynności urzędowe wykonać, to trzeba ten numer PESEL odzastrzec na godzinę, na dwie, na czas załatwienia tej czynności. On się później automatycznie włączy, bo jak się tego nie zrobi, to my też nic nie załatwimy.
47:25
I to świadczy o skuteczności tej marki.
47:26
Tak, dokładnie tak. Ta broń, ja to przetestowałem kilkakrotnie, jest bardzo skuteczny.
47:30
Drodzy Państwo, jeżeli chodzi o środę, to w środę doszło też do chrztu nowego okrętu wojennego w polskiej marynarce. Chrzest, fregaty, ORP, wicher. Na tej uroczystości pojawili się i premier, i prezydent. A jeżeli i premier, i prezydent pojawiają się na jakiejś uroczystości, to jest ostro, bo są szpilki.
47:50
Dziękuję drodzy Państwo i poprzedniemu ministrowi obrony narodowej, panu wicepremierowi Mariuszowi Błaszczakowi za odważne, poważne decyzje z lipca 2021 roku. Na ręce pana premiera Donalda Tuska składam też podziękowania panu premierowi Kosiniakowi Kamyszowi, ministrowi obrony narodowej. Na ręce pani minister z głębokim przekonaniem, że w demokracji w budowie odpowiedzialności za polskie siły zbrojne.
48:23
Korzystanie z sukcesów, z pomysłów, z pracy w systemie demokratycznym swoich poprzedników nie jest oznaką słabości, a jest oznaką odpowiedzialności.
48:35
W czasie mojej drugiej kadencji, kiedy te idee się rodziły, ale trzeba było wysiłku także moich następców, I trzeba wysiłków też tego rządu. I będzie trzeba wysiłków przyszłych rządów. Niezależnie od tego, jakiej politycznej proweniencji. Żeby wicher, burza, huragan już na morzu mogły pełnić swoją straż.
49:05
Ależ to było ciężko przyznać jednak, że i poprzednicy maczali palce w tym całym procesie, ale chyba się udało. Gdzieś tam szło przez gardło jednemu i drugiemu politykowi, że to wszystko to jest zasługa i nas i poprzedników.
49:20
Tak. I bardzo się z tego powodu cieszę, bo to jest to, o czym ja w tym programie nieustannie powtarzam. Polska musi, jeśli ma przetrwać jako kraj i się rozwijać, musi zacząć w niej przeważać kontynuacja pewnych działań nad rozwalaniem wszystkiego przez kolejne rządy, co poprzednicy zrobili, zwłaszcza dobrego. A niestety tego typu działań mamy znacznie więcej niż tych pozytywnych. Na szczęście to, co... jest kontynuowany, to jest rzeczywiście polityka obronna i tutaj mamy kontynuację. Ja powiem zupełnie szczerze, ja się akurat tak bardzo tymi fregatami nie cieszę, bo jak patrzę na los tego typu wielkich jednostek na tych wojnach, które ostatnimi czasy były, to on jest bardzo, powiedziałbym, ryzykowny, a kosztuje to ogromnie dużo, ale ja rozumiem, że to jest też coś, co buduje prestiż państwa, bo to może gdzieś popływać od portu do portu, mogą się tam politycy na tych fregat sfotografować, także to okej.
50:13
Niech to będzie. Dla mnie ważniejsze są inne rodzaje broni, ale to jakby inny temat. Tu jest istotne to, że rzeczywiście panowie potrafili się spotkać w jednym miejscu, wydusić z siebie słowa uprzejmości dla drugiej strony i chwała Bogu, oby tak dalej. To mnie cieszy. Bo my głównie mówimy o konfliktach między nimi, a cieszę się, że z okazji wodowania tej fregaty jednak potrafili przyznać, że także ktoś inny coś w tej sprawie zrobił. A to, że każda strona mówi, ale ja zrobiłem więcej, to jest normalne, tym bym się nie przejmował. Tu każda sroczka swój ogonek chwali i to jest klasyka polskiej polityki, zresztą w ogóle generalnie polityki.
50:49
O to bym się nie oburzał. Dla mnie istotniejsze jest, czy dałoby się jeszcze takie typu projekty przenieść na inne obszary funkcjonowania państwa, żeby tam właśnie nie wywracać do góry nogami. No i marzeniem moim jest oczywiście na przykład konsensus dotyczący polityki migracyjnej, bo to jest jeden z najbardziej fundamentalnych, może nawet najważniejszych zadań, które stoją przed Polską, żeby te wysokie, zwaśnione strony się dogadały. Polski rząd i kolejne rządy prowadziły konsekwentną politykę migracyjną, taką jak w sprawie budowy tych fregat, bo to mówiąc szczerze jest 100 razy ważniejsze od tych fregat.
51:22
No ale niestety to chyba jest marzenie ściętej głowy dzisiaj.
51:25
Drodzy Państwo, no i oczywiście musimy ten temat podkreślić. Poruszyć w środę. Dostaliśmy informację od Marcina Romanowskiego.
51:32
Jest, miewa się nieźle. Przypomnijmy, to jest ten wiceminister sprawiedliwości w czasach Ziobry, który uciekł najpierw na Węgry, a teraz nie wiadomo gdzie. I teraz się okazało, że już chyba wiemy gdzie.
51:43
Dlatego, że do Prokuratury Krajowej wpłynął wniosek od pana Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. I co ciekawe, wniosek ten został wysłany z Tyraspolu, czyli stolicy Naddniestrza, czyli takiej mocno prorosyjskiej części Mołdawii.
52:00
Która jest de facto pod kontrolą Rosji, bo to jest ta część Mołdawii, którą de facto Rosja sobie przywłaszczyła, czy formalnie nie inkorporowała, ale de facto ją kontroluje.
52:11
No i... W zasadzie rację mieli ci, którzy myśleli, że to będzie albo Rosja, albo Białoruś.
52:16
Co więcej, pan Romanowski zechciał napisać w tym liście, że posługuje się legalnym paszportem na inne nazwisko. Tylko nie zechciał napisać, kto mu ten paszport wydał. Można się domyślać, że był ostatnio na Węgrzech. To może węgierskie służby specjalne mu wydały na jakieś inne nazwisko i dzięki temu się porusza dalej. A jeśli nie, to wydali mu to na pewno ci, którzy kontrolują Naddniestrze. A to byłoby fatalne, bo to de facto byliby Rosjanie.
52:40
Tak czy inaczej Zbigniew Ziobro, który przedostał się do Stanów Zjednoczonych, to nie była jakby kompromitacja, która gdzieś tam Prawo i Sprawiedliwości zaważy.
52:50
Znaczy z całą pewnością, jeśli się potwierdzi, że Roman, bo tego nie wiemy. Wiemy tylko, że jego adwokat, ja liczę, Czułem, że mówiąc szczerze, że to natychmiast zostaje zdementowane przez adwokata pana Romanowskiego, który w ostatnich czasach bardzo mocno się w jego imieniu wypowiadał. No ale ten adwokat milczy i wszystko na to wskazuje, że rzeczywiście Romanowski jest tej Republice Naddnieszczańskiej, a to jest rzeczywiście gigantyczny cios w całą tą antyrosyjską retorykę Prawa i Sprawiedliwości, bo nagle się okazuje, że człowiek, który prawdziwie od Ziobry, ale partia Ziobry jest dzisiaj częścią PiSu, Okazuje się być człowiekiem, który idzie śladami sędziego Schmidta.
53:25
Przypomnę, to jest ten białoruski szpieg sędzia, który też awansował w czasach rządów PiSu i który zbiegł na wschód. To jest oczywiście wizerunkowy, potężny cios w Prawo i Sprawiedliwość. O ile, powtórzę raz jeszcze, nie okaże się, że to jest jakaś prowokacja. I tak naprawdę Romanowski za chwilę nam wystąpi na tle jakiegoś zupełnie innego obiektu w zupełnie innym kraju i okaże się, że jednak tam przebywa. Aczkolwiek moim zdaniem miał czas, żeby to zrobić już od momentu, gdyby to była prowokacja, bo on co jakiś czas się przecież z pomocą internetu posługuje i tam swoje kolejne antyrządowe manifesty publikuje.
53:59
żeby takiego sprostowania dokonał. Jest to moim zdaniem przedziwne i to jeszcze, powiedzmy, czego on żąda w tym liście i to jest najzabawniejsze. On, mówiąc, żąda listu żelaznego, a więc żąda gwarancji, że nie zostanie aresztowany, jeśli przyjedzie na swój proces do Polski. To ja się pytam, panie Romanowskie, a czemuś pan tego nie robił, jak pan byłeś przez wiele miesięcy na Węgrzech. To wtedy trzeba było prosić o list żelazny. Nie wiem, czy by panu go dano, też wątpię, ale ja na przykład bym wtedy popierał danie panu listu żelaznego, a to z tej racji, że ja uważam, że tego typu przestępstwa, jakie jest oskarżone Ziobro czy Romanowski, nie powinny być poprzedzane aresztem śledczym, czy ludzie powinni odpowiadać z wolnej stopy.
54:36
Szkopuł w tym, że dzisiaj pan Romanowski poszedł już o dwa mosty za daleko, znajdując się rzeczywiście w tej Republice Naddnieszczańskiej. I ja bym już mu dzisiaj żadnego listu żelaznego nie dawał. Mówiąc szczerze, tak jak w przypadku Ziobry cieszę się, że Ziobro jest w Stanach Zjednoczonych i życzę mu, żeby tam pozostał już do końca swojego życia, tak panu Romanowskiemu życzę gdziekolwiek jest, żeby tam pozostał i żeby już Polski swoją szkodliwą działalnością w Resorcie Sprawiedliwości Nie próbował na nowo, że tak powiem, doświadczać.
55:08
Ja tylko chciałem szybko powiedzieć, bo taka szybka aktualizacja. Pojawił się właśnie wpis pana mecenasa Lewandowskiego, który w zasadzie napisał, tak, potwierdzam fakt złożenia przez mojego klienta wniosku o wydanie listu żelaznego i złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej, ale nigdzie wprost nie mówi, gdzie pan Romanowski.
55:27
No ale wiemy skąd list został nadany. Nie sądzę, żeby na przykład w poprzednim miejscu miała być Serbia, żeby z Serbii jakiś łącznik pana Romanowskiego jechał do Tyraspola, żeby tam nadać list. No to powiedzmy sobie jasno, to byłoby absurdalne. Wszystko na to wskazuje, skoro Lewandowski nie zaprzecza wysłaniu tegoż listu. Wiemy, gdzie jest pan minister Romanowski. On jest poseł na Sejm Rzeczpospolitej, bo jego mandat jest niewygasły. Ciągle on jest posłem na Sejm. To wszystko jest w ogóle coś nieprawdopodobnego. Skala kompromitacji ludzi z ekipy Ziobry jest po prostu niewyobrażalna.
55:59
Ja na miejscu jego dawnych kolegów mi się zapadł pod ziemię, ale oczywiście oni będą puszyć się przed kamerami, jak to mają w zwyczaju. Stale widzę tych byłych Ziobrystów. Ponieważ ja czekam na kolejne akty oskarżenia, to znaczy jestem ciekaw, bo też mnie interesuje dlaczego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości jest tak mało kolejnych ludzi z Ministerstwa Sprawiedliwości oskarżonych, skoro jak przekonuje nas rząd Tuska, to jest taka ogromna afera.
56:21
No i drodzy Państwo, czwartek w czwartek mieliśmy Przemysława Czarnka, który również ruszył w trasę, co prawda nie na Jagodno. ale wybrał kierunek przejścia granicznego do Rochusk, tak jest. Tam domagał się rozszerzenia blokad na granicy polsko-ukraińskiej.
56:38
Damy zablokowania lawiny importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy do Polski, które stanowią śmiertelne zagrożenie dla polskiego rolnictwa i polskiego bezpieczeństwa żywnościowej. Raz jeszcze powtórzmy przykłady tej lawiny. Wzrost importu oleju rzepakowego z Ukrainy do Polski z 26 tysięcy ton do 70 tysięcy ton rocznie. Wzrost importu malin, mrożonych owoców miękkich o blisko 70% rok do roku.
57:10
Wzrost importu jaj. O 90 blisko procent rok do roku. Wzrost importu masła o 371 procent rok do roku. Przy czym wartość to już jest pięciokrotność tego importu. To są dane tylko przykładowe, które pokazują, że trzeba zatrzymać tę lawinę.
57:36
Czy to nie zapisu zalało nas ukraińskie towary?
57:39
Tak, wtedy nas ukraińskie zboże zalało, ale to wtedy oni też prowadzili, nie w czasie oczywiście, ograniczenie czy embargo na wóz ukraińskiego zboża. Natomiast ja Cię zapytam inaczej. Lubisz maliny? Lubię. Jeżeli są słodkie, to tak. No właśnie. A czy przyglądałeś się, jakie mają ceny obecnie maliny w Polsce? Bo moim zdaniem są rekordowo wysokie. I teraz ja się pytam pana premiera, kandydata na szczęście jeszcze, na premiera Czarnka. Panie Przemysławie Czarnku, kochany, czy pan w tym swoim wystąpieniu, aby nie zapomniał o tym, że należałoby podać dane liczbowe?
58:12
ile to tych malin Ukraińcy wjeźli do Polski, bo ja mam wrażenie, że wjeźli ich za mało. Ja na przykład byłbym rad, gdyby nie o 90%, tylko o 900% wjechało więcej malin ukraińskich do Polski, bo ja bym chętnie kupił tanie maliny, a one są bardzo drogie. Do czego zmierzam? Otóż diabeł trwi w szczegółach. Być może rzeczywiście...
58:34
Ten olej rzepakowy, który też w większej ilości do Polski wpłynął, zabije naszych producentów i wtedy od tego jest rząd, który patrzy i powinien rzeczywiście chronić interesy polskich producentów. Ale jeśli chodzi o producentów polskich malin, to ja uważam, że te ceny są tak wysokie, Nie wiem, czy to nie wynika z tego, że może brakuje rąk do pracy przy zbieraniu tych malin, a może walutki pogodowe były takie, że ja bym tych malin w Polsce tani chciał, ukraińskich, malin w Polsce chciał widzieć więcej. Więc ja uważam, że to, co powiedział Przemysław Czarny, to jest jako klasyczna manipulacja.
59:04
Mówi o procentach, że to wszystko wzrosło, ale nie mówi tego, co jest finałem, a mianowicie, że Polska znacznie więcej eksportuje na Ukrainę, niż z niej importuje. I tak jest od dłuższego czasu. A zatem nasz bilans handlowy w relacjach z Ukrainą jest dodatni, panie Przemysławie Czarnku, dodatni. I ja bym chciał, żeby taki pozostał, bo to jest dla Polski bardzo korzyste. Więc ja uważam, że trzeba się przyglądać sprawie. To nie jest tak, że tutaj nic nam nie grozi, bo tym zbożem rzeczywiście rząd pisowski wtedy zawalił. Natomiast ja zakładam, że obecny rząd Ci liczni wiceministrowi, o których mówiliśmy na początku programu, ci z nich, którzy się zajmują kwestią obrotu za granicą, patrzą na to i widzą, gdzie to się opłaca.
59:44
Bo to nie można tak sobie ciurkiem masło, maliny i wszystko to samo. Nie. Po prostu każdy produkt, każdy artykuł wymaga odrębnego traktowania. Na jednych...
59:54
trzeba rzeczywiście chronić polski rynek, ale w innych trzeba właśnie wpuszczać. Po pierwsze, żeby trochę obniżyć cenę i po drugie, żeby zmusić krajowych producentów do, że tak powiem, aktywności większej, konkurencyjności, bo nic nie zabija konkurencji tak jak pewna monopolistyczna pozycja. W związku z tym ja tutaj... Uważam, że Przemysław Czarnek gra oczywiście na tej antyukraińskiej nucie. On cały czas na tym jedzie, ale po tym co już powiedział, żądał całkowitego zablokowania relacji z Ukrainą, to już niczego nowego nie wymyśli.
60:25
Więc teraz przeszedł na poziom szczegółów. Niech sobie działa. Zobaczymy jak to Polacy ocenią.
60:30
Drodzy Państwo, dzisiejszy program zaczynaliśmy od nadzwyczajnej aktywności byłego premiera. No to kończymy go nieaktywnością obecnego prezydenta. O co chodzi? Otóż w zasadzie trzy miesiące mijają od czasu, kiedy Karol Nawrocki nie podpisał nominacji generalskich dla szefów tajnych trzech służb ABW.
60:55
AW, SWW, jedynie szef SKW, jest generałem. A to bo on już jest od dawna generałem. No właśnie. Ja powiem tak, ta służba ma generała. Reszta pułkownicy.
61:06
Ja powiem tak, a niech nie podpisuje, niech nie podpisuje, bo ja nie wiem. A to jest ważne? Dla tych ludzi jest ważne, bo oni wszyscy chcą być generałami. Ale ja powiem tak, ja nie mam wrażenia, że to jest sprawa fundamentalnie ważna dla Polski, żeby dziś te pułkownicy zostali generałami. To się wpisuje w całość wojny obozu prezydenckiego z obozem rządowym i tyle. I jak powiadam, dla mnie znacznie poważniejszym problem jest, że Polska nie ma ambasadorów w ponad 60 państwach niż od tego, że jakiś tam pułkownik, który jest szefem danej służby, nie zostanie generałem jeszcze w tym roku.
61:40
No trudno. Widziały gały, co brały. Jak się zostawało szefem, to się wiedziało, że prezydent podpisuje, a prezydentem jest taki, a nie inny człowiek. Najpierw Andrzej Duda, a później Karol Nawrocki. I się nie będzie tym generałem. Trudno. Trzeba cierpieć dla dobra Polski, ale to jest do przeżycia. Mnie interesuje co innego. Mianowicie, jak długo jeszcze będzie trwała blokada totalna na poziomie właśnie ambasadorów. Bo to jest wstyd dla państwa polskiego. Że my w ponad 60 krajach nie mamy umocowanych ambasadorów. No ale skoro... tej sprawy panowie Sikorski i Nawrocki się nie potrafią dogadać, to sądzę, że w sprawie szefów służb minister Siemoniak się jako ich szef nie dogada z prezydentem Nawrockim tym bardziej.
62:20
Drodzy Państwo, no i tutaj kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Tutaj oczywiście taka uwaga, adnotacja do tego programu. Otóż z racji niezależnych od nas musieliśmy ten program nagrać czyt wcześnie, tak więc przegląd jest do czwartkowego południa. To wszystko, co w piątek i później omówimy Później, no i jeszcze przyszły odcinek, bo to będzie odcinek specjalny. Tak jest. Będzie zapowiedz. No właśnie, chciałem powiedzieć, bo to będzie wyjątkowy odcinek, Drodzy Państwo, bo nie będziemy podsumowywali tygodnia całego, ale cały rok.
62:53
Ale rok prezydentury Karola Nawrockiego, więc będzie się działo.
62:56
Będzie się, o, będzie się działo. Zapraszam serdecznie już w przyszłym tygodniu. Profesor Antoni Dudek obiecał nawet powiedzieć coś dobrego o Karolu Nawrockiego.
63:05
I mówię, i powiem oczywiście. Dzisiaj też mówiłem, chodzi niewiele. A ja niezmiennie zapraszam wszystkich na kanał Dudego Historii. Tam w najbliższych dniach premiera kolejnego odcinka. Tym razem opowiem o dziejach trzech powstań śląskich. Tych, dzięki którym Górny Śląsk dołączył do II Rzeczpospolitej, co miało ogromne znaczenie i dziś wielu nie docenia znaczenia tego dla Polski międzywojennej.
63:26
Bardzo Państwu dziękujemy w takim razie za dzisiaj. Pozdrawiamy wszystkich tych, którzy nas również słuchają, a nie tylko oglądają. Sekcja komentarzy jak zawsze do Państwa dyspozycji. Kciuki w górę, bardzo prosimy o nie. No i oczywiście o subskrybowanie kanału. Bardzo dziękuję Panie Profesorze. Dziękuję. Do widzenia, widz, żegnamy się z Państwem, kłaniamy się bardzo nisko.
63:53
Kliknij w jeden z polecanych materiałów, aby odkryć najbardziej interesujące i wartościowe treści przygotowane specjalnie dla Ciebie. Zasubskrybuj kanał i nie przegap najlepszych produkcji. Bądź na bieżąco z tym, co naprawdę ważne.